27-05-2016

 

Witajcie, dziś wam opiszę Muzeum Hipolitów.

Na dwóch piętrach kamienicy Hipolitów urządzono wystawę wnętrz. Możemy więc zobaczyć gabinet bogatego mieszczanina z XVII w., którego ozdobą jest stiuk Fontany. Obok niewielki gabinecik z tego czasu z zachowaną szafką w ścianie.
Stamtąd przechodzimy do sypialni ozdobionej rokokowymi malowidłami w pastelowych kolorach i meblami zdobionymi dekoracją kwiatową. Dalej znajduje się bawialnia urządzona meblami z różnych epok, a więc w taki sposób, jak niegdyś urządzano mieszkania. Ściany zawieszone są obrazami, bowiem mieszczanie chętnie kolekcjonowali obrazy.
Największą salę zajął „Pokój kolekcjonera”. W okresie autonomii galicyjskiej wielu krakowian, a także osiedlających się tu przyjezdnych, gromadziło wspaniałe kolekcje dzieł sztuki zarówno dawnej jak i współczesnej. Kolekcje te zapełniały gęsto ich mieszkania, tworząc prawdziwe muzea – i taki właśnie jest „Pokój kolekcjonera”.
Na drugim piętrze pokazano mieszkanie rodziny z końca XIX w. Jest tu „Pokój babci”, przytulny, nieco staroświecki i zagracony mnóstwem drobiazgów, jest „Pokój panienki” – urządzony skromnie i bezpretensjonalnie prostymi sprzętami, bez nadmiernej ilości ozdób.
Ośrodkiem życia jest jadalnia ze stołem na środku – wisząca nad nim lampa naftowa rzuca ciepłe światło. Wielki kredens, obficie rzeźbiony, zastawiony jest rozmaitymi naczyniami, obok na stoliku błyszczący samowar.
O pozycji gospodarzy domu świadczy jednak salon, w którym króluje fortepian i wielka kanapa. Zdobią go obrazy i kilimy, a także serwantka z mnóstwem drobiazgów oraz rozłożysta palma.
Na koniec można zajrzeć do „Sypialni państwa”, urządzonej garniturem mebli, w którym najważniejszą rolę odgrywają małżeńskie łoża. Zaś dwa gołąbki ze złoconej ramy lustra przypominają o trwałości małżeńskiego związku.

Pokój pana Hipolita

Tak wygląda domek dla lalek z początku XX wieku ... całkiem całkiem

 

 Portrety na ścianach jakie w owym czasie wisiały w domach krakowskich mieszczan.

 Okno również przyozdobione.

 Oto jeden z pokoi mieszkalnych. Wszystko w drzewie wykonane, podłoga, meble. Obecnie w naszym życiu jest plastyk zamiast drzewa, a to ce drewniane to ze sklejki. Jest co porównywać, to pobudza wyobraźnię, nie raz stałam zdziwiona i mówiłam do siebie "jak tedy się żyło? szok!". Były ciężkie meble, kredensy, porcelana, mosiężne zamiast plastikowych misy, wazy.Dziś nowoczesne nasze mieszkania zapewniają lepszy komfort życia, nowoczesne szafy w ścianie,  drzwi na rolkach, podświetlenia led, światła automatyczne, brak piecy kaflowych.  My młodzi chętnie oglądamy muzea, widzimy jak było kiedyś, ale żyć w takich czasach nie chcielibyśmy. Ja mam panele, biurko, komputer, grzejnik, garderobę ;) i to jest piękne.

 Obecnie meble  nasze nie są tak trwałe jak kiedyś, ale nie kosztują też zbyt dużo i są lekkie i funkcjonalne. Urok tamtych czasów da się odczuć tylko odwiedzając Muzeum.

 O tym muzeum akurat w wiadomościach w telewizji mówili i ja byłam tam w czasie jak odgrywali scenę z życia mieszczan.

oto filmik prezentujący w/w scenę.

 

Pan po prawej czyta gazetę z aktualnymi wiadomościami z Krakowa, obaj panowie dyskutują o tym co pisze w gazecie. Lekko podśmiewując się z kilku sytuacji dziejących się wokół nich, a zarazem zastanawiają się czy już ich babcia będąca obok w pokoju, wstała i czy trzeba jej w czymś pomóc. Przygotowują się również panowie na wyjście na piknik, głośno "rozważając" o ty co do koszyka włożyć. Czy tylko chleb i ser, czy kiełbasę wędzoną, a to wina zabraknąć nie może. I kieliszki jeszcze.... tak to odegrali aktorzy scenę z życia Hipolitów z kamienicy.

 Dla mnie było wielką radością zobaczyć tę kamienicę, ten występ. Poczuć jak życie mogło wyglądać w dawnych czasach. Czym ludzie się wtedy otaczali, co dla nich było ważne. I czuć atmosferę domu, nawet zapach inny niż dziś, taki specyficzny, lekko starością trochę materiałami i drzewem. Te doznania nie da się odczuć bez przyjścia do Kamienicy Hipolitów. Warto naprawdę to wszystko odczuć samemu.

 

Na stole jest opisywany przez ze mnie kosz na piknik.

 Tu panowie wybierają się babcię obok odwiedzić w pokoju.

 Dziękuję wam za przeczytanie mojego artykułu  o Muzeum Hipolitów. Może zachęci was to do odwiedzenia Krakowa!