moje podróże
04-03-2018
Witajcie, mimo choroby, piszę pilnie dla Was ten artykuł. Jest on przygotowany przez ze mnie z pomocą mojego taty. Chodzi o materiał filmowy,przygotowany przez niego.
 
"kurs jak nauczyć się jeździć na desce snowobordowej".
 
Byłam na kolejnej już czwartym etapie nauki jazdy na desce snowbordowej. Wcześniejsze etapy są dostępne na mojej stronie.
 
Był to już zaawansowany kurs. Ważny pod tym względem, że jak ktoś tylko chciałby - to  może od 4 etapu zacząć i powinien uświadomić sobie, że nauczenie się jazdy na desce da się zrobić w 2 dni. Jestem tego przykładem.
To nie jest jakieś przechwalanie się tylko fakt, który ma Was przekonać do działania w tej sprawie.
 
Dwa dni po 7 godzin jazdy na stoku. Pierwsze 2 godziny to było oswajanie się z deską, jak się poruszać, jak wstawać, jak obracać się leżąc na ziemi.
 
Warte uwagi są następujące rzeczy.
Ubranie: 1. opaski na ręce, które wzmocnią nadgarstki - około 12 zł
2. włożenie sobie miękkiego złożonego ręcznika na na tył do spodni, to ważne, bo przy upadku nie obijecie  sobie kości ogonowej i boku kości pośladka.
 
3. można ale nie wymagane, mała poduszka na klatkę piersiową amortyzuje upadek na przód. Na całe szczęście przez te 2 dni nie miałam poważnego upadku na klatkę. Tata dobrze mnie przygotował wcześniej do jazdy.
 
 Dzień II
Drugi dzień jest lepszy od pierwszego.
Założenia:
-szybko zjeżdżać na 1 krawędzi
-nie bać się prędkości
-w miarę możliwości uczyć się zmieniać krawędź.
 
 
 
Warto pamiętać, żeby robić odpoczynki. 2 godzinki i przerwa. Zmęczone mięśnie powodują zwiększenie szansy upadku.
 
 
 
 
wszystkie uwagi jakie dostaję od taty w czasie jazdy dają mi efekty w poprawieniu jazdy.
 
 
 
warto mieć kogoś, kto jedzie koło Ciebie i co chwilę podpowiada co poprawić, gdzie był jakiś błąd, na co szczególnie zwrócić uwagę
 
 
 
trzeba mieć dobrą kondycję do jazdy desce... uwierzcie mi ;)
 
 
 
 zapraszam do oglądania dzień 1
założenia:
- opanować zsuwanie się na piętach (chodzi o tą krawędź, gdzie są pięty)
-na prostym lekko pochyłym terenie jechać na palcach (krawędź)
-umieć się szybko zatrzymać
-gdyby w miarę dobrze poszło, nauka zmiany krawędzi.
 
 
 
Jak zobaczyć mogliście stok jest dość długi, warunki super. Stok idealny do nauki. Początek był trudny, z mocno nachylonych stoków zsuwałam się najczęściej na piętach, ale jeśli gdzieś mogłam to już zjeżdżałam to na palcach. Pewniej mi się na krawędzi z palcami jeździ, a Natali na piętach.
 
 
 
Pierwsze małe sukcesy, zmiana krawędzi. Przyznam się, że najlepiej przypomniało mi się jak to robić, gdy tata gdy opierałam się o taty rękę, wtedy byłam rozluźniona i deska robiła to co ja chciałam. Swobodnie zmieniałam krawędź. Jak tylko  się taty nie trzymałam taty,  już nie byłam taka pewna siebie i nie wychodziła mi zmienia krawędzi.
 
 
 
 Jak widzicie Natalia świetnie sobie radzi, potrafi bardzo szybko przejechać, ja za nią nie mogę nadążyć. Za to staram się ćwiczyć technikę. Wpierw Natalia goniła instruktora, ale na koniec 2 dnia to instruktor "mój brat Kamil" ledwo za Natalią nadążał. 
 
Ja cieszę się, że na tyle czuję się pewnie na desce, że wszędzie mogę się zsunąć na niej i nie nastapi żądny wypadek. Więc nie da się inaczej jak pewien okres czasu spędzić na desce. Poczuć ją, obyć się z nią. 
 
 
 
 
 
 
 
 Do porad dodam, że nauczenie się skręcenia na palce jest trudniejsze niż na krawędź pięty. Nie wiem z czego to wynika, ale jak przechodzi się na pięty to w przypadku upadku padasz na pupę.Za to jeśli jedzie się na palcach i upadasz do tyłu to już jest o wiele bardziej bolesne. Jeszcze jedna sprawa, niektórzy będą lepiej się czuć jadąc ustawieniem ciała prawo a inni lewostronnie do jazdy. To nie należy nić na siłę robić, sami dojdziecie do tego, która strona jest dla Was najlepsza.
 
 
 
 Podsumowując 2 dni jazdy powiązanej z nauką. Nauczyłam się ruszać, zatrzymywać się na obu krawędziach, jechać szybko, zmieniać krawędź w nachyleniu stoku do 30 stopni. Przy większym nachyleniu zjeżdżać bez zmiany krawędzi, posuwać się na płaskim, nie jeździłam na całkiem płaskim odcinku. Koszt wyjazdu na 2 dni można określić na 250 zł od osoby.
 
 
 O S T R Z E R Z E N I E! ! ! ! ! !
 
Chciałam jeszcze ostrzec wszystkich  przed wynajęciem pokoju w pensjonacie Vitanowa 222. Od 15 lat rodzice jeżdżą do miejscowości Vitanowa na Słowacji i pierwszy raz trafiliśmy na fatalny pensjonat, z bardzo nie miłą obsługą. 
 
 
Jak wspomniałam obsługa oraz  zachowanie właściciela było wulgarne i nie przyjemne. To nam trochę popsuło przez moment pobyt. 
Pokój był słabo ogrzany, meble stanie katastrofalnym.Czuć wszędzie wilgoć, plamy w rogach. Jak na to zwróciliśmy właścicielowi uwagę, posypała się lawina wulgaryzmów.
 
 
to według właściciela pensjonatu był bałagan i o to do nas miał pretensje.
 
 
 Jest wiele pensjonatów w Vitanowej w których nocowaliśmy. Bardzo mili gospodarze byli, nigdy nie spotkała nas z ich strony jakaś przykrość, często pomagali nam chętnie, np. gdy drzwi auta przymarzły itd. Jedynie Vitanowa 222 czarna owca wśród  pensjonatów.
 
 
 

Szukaj

Zapisz się do otrzymywania wiadomości o nowościach na stronie:

Prawidłowo dokonano wpisu

Translate for English

Polish English

CB Online

  • Online Users: 0
  • Offline Users: 1
  • Guests: 81

Jeśli chcesz zostać poinformowany o nowych rysunkach zapisz się:

Nazwa:
Email:

Liczba odwiedzin:

8.png5.png2.png9.png0.png
Dzisiaj:80
Wczoraj:60
W tym tygdoniu:582
W tym miesiącu:1877
Wyświetleń łącznie:85290

Visitor Info

  • Adres ip odwiedzającego: 54.167.243.214
  • Browser: Unknown
  • Browser Version:
  • Operating System: Unknown

Liczba osób na stronie:

1
Online

niedziela, 19, sierpień 2018 22:51

Enej

Staszić Tarnowskie Góry

Natalia Shroeder

Music Poland

Ok, Art - Galeria Sztuki

Грязная вода в квартире? Закажите фильтры для квартиры